Wiedza Kaczyńskiego

6 październik 2006

gdzie sa czechy“Ukraina to ważny sąsiad zarówno Czech, jak i Polski” – taką oto geograficzną wpadkę odnalazł na oficjalnej stronie Lecha Kaczyńskiego jeden ze słuchaczy RMF. Dla mniej świadomych dodam że to już kolejny “czeski błąd” naszych władz. Niedawno podczas powitania szefa rosyjskiej dyplomacji w pałacyku MSZ powiewały polskie i czeskie flagi.

A było to tak. Ziomki z ministerstwa spraw zagranicznych pomylili flagi Rosji i Czech. Każdemu może się zdażyć. Kolory te same, jedynie wzorek inny. Podczas powitania ministra spraw zagranicznych Rosji Sergieja Ławrowa, przy wejściu wisiały niewłaściwe flagi. Później pracownicy ministerstwa naprędce zamieniali flagi na właściwe. Rzecznik MSZ, proszony przez reporterów TVN24 o komentarz do tego wydarzenia, nie mógł uwierzyć w to, co się stało.

Ale jak się okazuje, problemów z geografią nie ma Andrzej Krawczyk, który próbował dziś tłumaczyć prezydencką wpadkę. – To uogólnienie, skrót myślowy – stwierdził w rozmowie z reporterem RMF.

A czy ty wiesz z jakimi państwami graniczy Ukraina?


Trzmyaj się mocno stołka

6 październik 2006

Liga Polskich RodzinRomek [naczelnik partii Lepiej Poprzyj Romana] stara się utzymać na ciepłym foteliku. Ostanio zaproponował nawet powrót do koalicji PiS-LPR-Samoobrona. Trzeba dbać o swój tyłek.

Jeden z [moim zdaniem] ciekawszych polityków – Donald Tusk – uznał propozycję reaktywacji koalicji PiS-LPR-Samoobrona za element “zamieszania parlamentarnego” A Grzesiu Napieralski oceniając pomysł powrotu do koalicji PiS-LPR-Samoobrona stwierdził, że dowcip polityczny w obecnym parlamencie “osiągnął już najwyższe stadium”.

Andrzej Warchoł, na zadane wprost pytanie, czy Samoobrona chce wrócić do koalicji, odpowiedział że jego partia chce realizować program, a to można robić wtedy, kiedy jest się w koalicji. “I nie wymagajcie, żebym powiedział, że ja pragnę, wymagam, proszę o to, żeby być w koalicji”. Ewentualne nowe porozumienie PiS, LPR i Samoobrony powinna być koalicją, “która będzie ze sobą rozmawiać i uzgadniać poszczególne stanowiska, która będzie rządzić, aby program państwa solidarnego był realizowany”.

Tak, proszę drogich czytaczy. Szykuje się nam powtórka z rozrywki.


Zalążek bankructwa

4 październik 2006

viagraJeden z moich ulubionych ministerów, minister skarbu Wojciech Jasiński tym razem postanowił posadzić na dobrej posadce w Polskim Holdingu Farmaceutycznym Jerzego Milewskiego. PHF to polskie konsorcjum mające (jak twierdzi wiceminister zdrowia Bolesław Piecha) dostarczać pacjentom tanie, polskie leki.

Gdy minister skarbu Wojciech Jasiński prezesem PHF mianował Jerzego Milewskiego, w branży zawrzało: “Pan Milewski (…) doprowadził do wielomilionowych strat u wielu dystrybutorów leków w Polsce” – napisali do ministra zdrowia Zbigniewa Religi szefowie firm zrzeszonych w Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych.

Jeszcze przed nominacją Milewskiego szefowie polskich hurtowni farmaceutycznych napisali ostrzegawczy list do ministra skarbu: “To manager, który zawiódł zaufanie (…) czołowych firm dystrybucji leków w Polsce. Powstaje pytanie, czy osoba, która naraziła na poważne straty zarówno producentów, jak i dystrybutorów, powinna być nominowana na tak odpowiedzialne stanowisko?”.

Minister Wojciech Jasiński uznał zarzuty za “niemerytoryczne”. Jego wypowiedź w gazecie: “Nie sprawdzałem ich sam, ale zebrałem informacje na ten temat. Historia jest skomplikowana. Wierzę, że panu Milewskiemu na stanowisku prezesa PHF się uda.” Co ciekawe, większość polskich firm obsadzasąc tak poważne stanowiska swymi ludźmi nie wierzą w to że się uda. Prawdziwe firmy muszą mieć taką pewność.


WKU 4U

4 październik 2006

Armia wzywa!
Najpierw był zapowiedzi o zmniejszeniu liczebności polskie armii, ale teraz prezydent Lech Kaczyński chce aby armia liczyła 150 tys. żołnierzy – w większości z obowiązkowego poboru. Zdaniem Lecha służba wojskowa powinna być obowiązkowa dla wszystkich (także studentów), którym pozwala na to stan zdrowia.

Większość analitków uważa, że polska armia powinna jak najszybciej stać się armią zawodową No ale Lechu ma zawsze własną wizję na Świat. Nasz prezydent stawia na ilość. Lepiej jest mieć 150 tysięcy ludzi z czego połowa jest po cztero miesięcznym kursie niż 90 tysięcy ludzi z armii czysto zawodowej.

I jeden fajny cytacik. “Powszechny pobór powinien być zachowany w konstytucji jedynie na wyjątkowe okoliczności. O naszym bezpieczeństwie będzie decydować jakość armii, nie liczba żołnierzy. Jeśli wojsko będzie źle uzbrojone, to i pół miliona żołnierzy nie wystarczy, żeby bronić ojczyzny. Potrzebujemy armii mobilnej, zdolnej do szybkiej reakcji na zagrożenia i w jak największym stopniu zawodowej, bo tylko żołnierze zawodowi będą umieli właściwie korzystać z najnowocześniejszego sprzętu.” Bogdan Zdrojewski, szef Sejmowej Komisji Obrony

Zobacz więcej na http://www.rzeczpospolita.pl


5000 za bobaska.

3 październik 2006

Na onecie znalazłem fajną informację.

tak ma byćOtóż Rysio Wiosna, kandydat na prezydeta Radomia [z ramienia Lepiej Poprzyj Romana] obiecuje wszystkim panią które urodzą dziecko 5tys. zł becikowego. Mój ulubieniec z LPR Wierzejski wyjaśnił, że na kwotę 5 tys. zł mogłyby złożyć się fundusze z budżetu miasta i sejmiku samorządowego Mazowsza.

Najpierw Radom dostanie pięc tysięcy, potem warszawa pięć tysięcy a potem cała reszka kraju dostaie pięć tysięcy. Dzieci będą “robione” po melinach, kanciapach i takich tam innych. W końcu pięć tysięcy piechotą nie chodzi. Tylko kto da kasę na ich wychowanie, naukę i takie tam inne nieistotne pierdoły.

No i gdzie ma LPR znaleźć te pięć tysięcy dla każdego bobasa? “To jest kwestia odpowiedniego rozłożenia akcentów nie tylko w budżecie miasta, ale powiatu i sejmiku województwa (…). Jeśli będziemy odpowiednio konstruowali budżety pod tym kątem, że priorytetem w następnych latach będzie polityka prorodzinna, to pieniądze znajdą się” [Ryszard Wiosna]. Polityka prorodzinna musi być. Najpierw wepchnąć swoje dzieci na stanowiska, potem szwagra a na koniec kogoś z okolicy.


Samoobrona bez kasy

3 październik 2006

tak ma byćEndriu postraszył sobie troszkę posłów wekslami, ale jak się okazuje żaden weksel nie został zrealizowany.

Ta sprawa jest dla nas obecnie zakończona. Mamy nadzieję, że kadencja będzie skrócona i tym samym umorzone zostaną wszystkie weksle” (…) “Nigdy nie mówiłem, że te weksle zostały uruchomione” – twierdzi Maksymiuk w rozmowie z “Dziennikiem”. – “Mówiłem tylko, ze kancelaria, która się nimi zajmowała, prawdopodobnie je sprzedała. Nie wiem, komu i nie wiem, za ile. To już nie jest nasza sprawa” – wyjaśnia.

No bo po co Andrzejowi weksle, jak begerowa sprezentowała mu darmowy rozgłos nie korzystny dla Pleców i Stołków