Ziomki z Samoobrony przed wyborami poparafowali weksle na 550 tys.zł. każdy. Jak komuś się twarz Andrzeja znudzi i odejdzie do konkurencji to będzie musiał przybulić. No i masz babo placek. W piątek grupa posłów Samoobrony odeszła do nowo utworzonego klubu, Ruchu Ludowo-Narodowego.
Endriu skomentował to w prosty sposób. Podobno już zgłaszają się do niego firmy windykacyjne zainteresoane egzekucją. W końcu 10% od 550 tys.zł. piechotą nie chodzi. A żeby zjednać sobie większe grono wyborców nasz Andrzej dodał że wszystkie wyegzekwowane pieniądze zostałyby przeznaczone dla “wszystkich oszukanych przez polityków PiS”, czyli – jak powiedział – emerytów, rencistów i służbę zdrowia.
Byli posłowie Samoobrony zapowiadają, że nie dadzą się zastraszyć. “Podpisane przez nas weksle są nieskuteczne i niezgodne z prawem. Próbuje się nas nimi zastraszyć” – powiedział Józef Cepil, były poseł Samoobrony, a obecnie Ruchu Ludowo-Narodowego. Cepil powiedział też, że posłowie Samoobrony, podpisując weksle, nie mieli czasu, by się z nimi zapoznać. Jest to bardzo ciekawa teza, w końcu mało kto podpisując weksel na 500 tys.zł. zajmuje się jakimiś tam drobiazgami jak np. zapoznanie się z dołączonymi dokumentami. I jeszcze jedna ciekawostka, jak można podpisać weksel niezgodny z prawem?
Jak donosi Życie Warszawy kilku posłów którzy przechodzą do nowej parti, przechodzą tylko dla tego, że PiS obiecał im “rozwiązanie ich problemów finansowych”. Między innymi poprzez wprowadzenie ustawy o upadłości konsumenckiej, co przyznaje poseł Ptak: “Politycy PiS zapewnili mnie, że sprawa zostanie w końcu ruszona. Jeśli będą przyspieszone wybory i do władzy dojdzie Platforma, to ustawy o upadłości konsumenckiej na pewno nie będzie”. Poseł Ptak ma pół miliona złotych długów. W podobnej sytuacji są również inni posłowie Samoobrony, którzy wbrew Lepperowi postanowili nadal popierać rząd. Długi mają bowiem także Tadeusz Dębicki, Halina Molka, Józef Pilarz i Andrzej Ruciński.
A PiS nadal walczy o utrzymanie stołków w sejmie. Zgodnie z arytmetyką sejmową, ewentualna koalicja z udziałem PiS, LPR, PSL, posłów nowego klubu i dwóch posłów mniejszości niemieckiej miałaby 225 głosów. Oznacza to, że do większości w Sejmie (231) brakowałoby 6 głosów. W piątek liderzy PiS oceniali jednak, że jeśli PSL zdecyduje się na wejście do koalicji, to większość jest zapewniona.
Na rozpad koalicji rządowej zareagowały zagraniczne media. Największy opiniotwórczy dziennik niemiecki “Sueddeutsche Zeitung” uważa, że premier Jarosław Kaczyński jest przegranym obecnego kryzysu politycznego w Polsce. Sobotni “The Independent” napisał, że starcie Andrzeja Leppera z Jarosławem Kaczyńskim było nieuchronne.
Nie chiał by mi ktoś podpisać weksla? Nie musi być na jakąs tam dużą kwotę, skromne 150tys. wystarczy.